Zdjęcie zostało zrobione w plenerze kubek herbaty i koc dodany przez AI
Tytuł: Za horyzontem zdarzeń
Autor: Radosław Rutkowski
Ocena książki to: 8/10
Ilość stron: 482
Przedstawiam powieść psychologiczną z elementami fantastyki pt. "Za horyzontem zdarzeń" autorstwa Radosława Rutkowskiego
Za egzemplarz dziękuję autorowi Radosławowi Rutkowskiemu oraz Wydawnictwu Brda [współpraca barterowa, współpraca reklamowa]
Czy nasza podświadomość może być dla nas groźna? Czy można uciec od przeszłości, która nieustannie przypomina o swoim istnieniu?
"... Czego by się nie powiedziało lub nie zrobiło, ktoś zawsze będzie urażony. Ratujesz się milczeniem? Przykro mi, to też z pewnością kogoś zaboli. Wkurza mnie wszechobecna presja, że powinniśmy stawiać spokój ducha innych nad naszym własnym. Powszechne przewrażliwienie sprawia, że świat jest taki głośny i zjadliwy."
Główny bohater Marcin z pozoru prowadzi normalne życie, ma fajną pracę, dziewczynę, która się o niego troszczy. Lecz w środku nasz bohater toczy walkę z samym sobą. Pogrzeb ciotki Marcina jest zapalnikiem, który otwiera drzwi z przeszłości, która bardzo długo była zamknięta na klucz...
Pewnego dnia Marcin rzuca wszystko i rusza do Szeklic, by zobaczyć się z dawno nie widzianym wujkiem... W tej niezwykle emocjonalnej podróży towarzyszy mu jego podświadomość Sokrates.
Co odkryje Marcin w Szeklicach? Czy wszystko, co się wydarzy będzie prawdą, czy tylko grą jego podświadomości? Do czego to doprowadzi naszego bohatera? Kim okaże się Małgosia?
"- Istotą człowieczeństwa jest wolna wola!"
"- Przebaczenie nie cofa czasu, nie wymazuje krzywd, a oznacza jedynie ich darowanie i rezygnację z odwetu, z rozpamiętywania tego, co było!"
Fabuła powieści "Za horyzontem zdarzeń" jest ciężka, pełna bólu, emocji, tajemnic, zagadek. Książkę czytało mi się ciężko ze względu na ogrom emocji jaki w niej jest. W książce mamy postać głównego bohatera Marcina, który mierzy się z traumą, jest wychowany w cieniu straty i obojętności. Jego charakter jest dość mocno skomplikowany, pełny wrażliwości, ma też cechy pełne sprzeczności. Często czuje się niezrozumiały, odrzucony, a także niedoceniany przez najbliższych. Ma skłonność do analizowania zachowań innych ludzi oraz wracania myślami do przeszłości. Jest zagubiony we współczesnym świecie. Uważam, że postać Marcina jest bohaterem niejednoznacznym, lecz bardzo ludzkim. Nie zawsze zyskuje naszą sympatię, ponieważ jego sarkazm i sposób reagowania na innych są trudne do zaakceptowania. Kiedy poznajemy jego przeszłość i wewnętrzne rozterki, łatwiej jest nam zrozumieć jego zachowanie. Ważni są też bohaterowie drugoplanowi, którzy nadają powieści dynamiki i pazura. Autor Radosław Rutkowski doskonale ukazuje nam trudne relacje w rodzinie, poszukiwania tożsamości, mierzenie się z samym sobą oraz chorobą psychiczną. Jest to lektura, która daje dużo pytań, na które czytelnik musi znaleźć odpowiedzi. Mnie skłoniła do refleksji. Zakończenie jest mocne i szokujące. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy umiemy odnaleźć siebie i swoją tożsamość we współczesnym świecie? Choć niektóre elementy mi się nie podobały to cała książka była dla mnie intrygująca. Polecam wszystkim ten tytuł. Czy przeszłość naprawdę determinuje to, kim naprawdę jesteśmy, czy mimo trudnych doświadczeń możemy napisać swoją historię na nowo?