Czytanie książek to dla każdego coś innego. Dla jednych jest chwilą spokoju, w której liczy się tylko cisza i kolejne strony powieści. Inni nie wyobrażają sobie lektury bez muzyki w tle, kubka ulubionej herbaty, kawy i przytulnego miejsca, w którym mogą na chwilę zapomnieć o codzienności.
A jak jest u mnie? Czy podczas czytania wolę ciszę, czy może muzyka pomaga mi jeszcze bardziej zanurzyć się w świecie bohaterów? To wszystko zależy od nastroju jaki mam i gatunku, który czytam.
Szczerze powiem Wam, że raz lubię ciszę, która pozwala mi się wyczuć w historię, a raz lubię posłuchać ulubionej playlisty na Spotify np. chillout, zespołu lub swojej ukochanej stacji radiowej.
Muzyka potrafi budować nastrój, przywoływać wspomnienia i sprawiać, że niektóre chwile stają się wyjątkowe. Z drugiej strony czasami to właśnie cisza pozwala nam w pełni skupić się na historii i dostrzec emocje ukryte między słowami.
Nie ma chyba jednego idealnego sposobu na czytanie. Wszystko zależy od naszych przyzwyczajeń, nastroju i książki, którą akurat trzymamy w dłoniach.
Jestem ciekawa, jak to wygląda u Was, dlatego chciałabym zaprosić Was do małej czytelniczej rozmowy!
A Ty, co wybierasz: muzykę w tle czy całkowitą ciszę podczas czytania? 


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wsparcie, za odwiedziny, jest miło przeczytać komentarze 📚- jestem wdzięczna za każdy komentarz - będzie mi miło, jeśli będziesz tu zaglądać częściej